Strony

Raz, dwa, trzy - ty masz wszy!

Drodzy rodzice, drugi miesiąc pobytu w szkole / przedszkolu dobiega końca. Sezon chorobowy w pełni. Młody właśnie wychodzi z zapalenia oskrzeli, Mała ma niedrożny przewód słuchowy po obustronnym zapaleniu uszu - więc zapowiada się niezła jazda. To atrakcje, których Zaradnym dostarczyły ich dzieciaki. Zaradna między wizytą u lekarzy a podliczaniem rachunków do zapłaty zagląda do neta, a tam wsza, wszę, wszą pogania. Taki urok dużych skupisk dzieci, jak jedno je ma, to zaraz połowa grupy też. 
W sekrecie Zaradna Wam zdradzi, że sama też kiedyś przyniosła te stwory ze szkoły, z kolonii... a nawet ze stażu w pomocy społecznej. Pozbycie się ich z własnej głowy nie jest trudne, w aptece są specjalne preparaty, nawet tanie. Do tego gęsty grzebień, kilka powtórek i problem z głowy (dosłownie!). Gorzej, że nie da się przed nimi zabezpieczyć i jeśli w danym środowisku one nadal występują, to po można spodziewać się powtórki z rozrywki.
Problem pojawia się wówczas, gdy my lub nasze dzieci są uczulone na któryś ze składników płynu na wszy. Zaradna dzisiaj trafiła na elektrogrzebienie na wszy i gnidy. Spotkaliście się z czymś takim? Niedawno Zaradna zbierała szczękę z podłogi, kiedy jej mama pokazała elektryczną łapkę na muchy w kształcie rakietki do tenisa a tu proszę - można wszy prądem potraktować :-)
http://webep1.com/Zobacz/To?a=8033&mp=424&r=L3Byb21vY2phLXplc3Rhdy1rb21wbGVrc293eS1kby16d2FsY3phbmlhLXdzenktaS1nbmlkLXphcHgtdmlzaW9tZWQsaWQ2Ny5odG1s0
Wynalazek ten działa na jedną bateryjkę i w zależności od modelu ma od roku do 5 lat gwarancji :-) Kliknięcie w obrazek przeniesie Was na stronę, gdzie można je kupić.

5 komentarzy:

  1. przed wszami... robakami i grzybicą....
    uchowaj nas Panie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby modlitwa była skutecznym antidotum na te sprawy... :-)

      Usuń
  2. Mi to się z taserem skojarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale że to nie ma przepięcia i człowieka w łeb nie trzepnie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorota, jeteś boska.... ale się uśmiałam.....

    OdpowiedzUsuń