Strony

Piernik, piernika, piernikiem pogania

Piernik, piernika, piernikiem pogania... Zaradna Mama wcześniej nie szykowała się do świąt, nie czuła tego klimatu. W tym roku, niejako z przymusu musiała przygotować pierniczki na szkolny kiermasz. Ku jej zdziwieniu atmosfera była magiczna, pierniki szykowały 3 pokolenia. Kobiety siedziały razem przy stole i trajkotały ozdabiając ciasteczka. Zapach, gwar, śmiech - coś niesamowitego. To chyba jest prawdziwa magia świąt. Nie nowe zabawki, nie drogie gadżety, ale czas spędzony ze sobą w przemiłej atmosferze. A oto efekt dzisiejszej rodzinnej współpracy:
Zaradna coraz bardziej przekonuje się do idei świąt, do czasu spędzanego w gronie rodziny i przyjaciół. Znika gdzieś zbuntowana osóbka, która stawiała sobie za cel płynięcie pod prąd i pojawia się rodzinna, ceniąca ciepło rodzinne kobieta :-)

2 komentarze:

  1. Wow, ile ty narobiłaś tych pierniczków ;) My ledwo co skończyliśmy choinkowe kształty, a co dopiero gwiazdki, mikołaje czy bombki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że w magii Świąt nie chodzi o prezenty, zakupy czy wyścig kto zrobi pyszniejsze dania wigilijne, czy jego okna będą się bardziej błyszczały. Jak napisałaś, chodzi w tym wszystkim przede wszystkim o rodzinną atmosferę, ciepło, miłość. Martwi mnie tylko postawa większości ludzi, święta mijają i wszystko wraca do normy, stres, wyścig szczurów, rywalizacja, nerwowość... A pierniczki super :)

    OdpowiedzUsuń