Strony

Noworoczne paranoje :-/

2015 u Zaradnych rozpoczął się paranoją. Zaradna opłaca jedną składkę zdrowotną z etatu, drugą z działalności gospodarczej (prawie 300 zł / m-c) a i tak musi iść prywatnie do lekarza i zapłacić trzeci raz, bo przychodnia nie podpisała kontraktu. Takie rzeczy tylko w PL :-/

7 komentarzy:

  1. niestety smutne to bardzo :(( ja pracuję w prywatnej przychodni już kilka lat i wciąż zdumiewa mnie jak dużo osób korzysta z prywatnej opieki. momentami kolejki na naszej recepcji to około 20 - 30 osób. wiem, wiem, to ma się nijak do nfztu, ale jest to prywatna przychodnia, gdzie ceny wizyt zaczynają się od 100 zł! jak pomyślę, że nagle prywatne przychodnie znikają i te wszystkie osoby mają wrócić do poz, to byłoby to chyba gorsze od nalotu bombowego!! choć może... to by uzdrowiło nfz - może jakoś by to się wszystko ogarnęło? ... pozdrawiam i życzę jak najmniej kolejek i oby nigdy nie płacić!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z przyjemnością leczyłabym się prywatnie (co i tak w większości przypadków czynię, w zasadzie tylko do rodzinnego chodzimy na NFZ). Cholernie mnie wkurza, że państwo ściąga ze mnie podwójnie składki a poziom dostępu do lekarza jaki jest, każdy widzi. Albo przychodnia zamknięta, albo terminy takie że wykorkować można :-( Jeżeli tylko byłaby możliwość rezygnacji z tych cholernych składek, wykupiłabym prywatne ubezpieczenie dla całej rodziny i miała gdzieś te paranoje.

      Usuń
  2. Powinnaś zaradna iść prywatnie, płacąc poprosić o fakturę i wysłać ją do uregulowania Panu ministrowi!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony cieszysz się, że wzrosła płaca minimalna, a z drugiej utyskujesz na absurdy służby zdrowia? Trochę to nielogiczne. Zgodnie z prawami ekonomii - kiedy rośnie minimalna, natychmiast rosną ceny usług, więc leczenie prywatne zaraz będzie jeszcze droższe. Poza tym - możliwość rezygnacji ze składek jest, tylko trzeba dokonywać dobrych decyzji w wyborach, nie głosować na partie etatystyczne. Czyli na „wielką czwórkę”. Prosta ekonomia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie denerwuje mnie koszt - wiadomo że lekarz to zawód jak każdy inny i powinien zarabiać za swoje usługi. Wkurza mnie to, że muszę 3 razy płacić za to samo.

      Usuń
  4. Oto nasza szara rzeczywistość ... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak usłyszałam co się dzieje, to zaraz obdzwoniłam wszystkich naszych lekarzy czy oni dostali kontrakt. Jak masz dziecko, które wymaga obserwacji lekarskiej w pierwszym roku życia to zmiana lekarza nie jest prosta. Dziecko trzeba obserwować z miesiąca na miesiąc, żeby niczego nie przeoczyć. Jeśli miałabym teraz szukać nowych specjalistów to mogło by się to poważnie odbić na diagnozach stawianych mojemu dziecku. A co za tym idzie na jego zdrowiu.

    OdpowiedzUsuń