Strony

Sercowe podboje Małej

Wczoraj w drodze z przedszkola, Mała opowiadała Zaradnym, że dwóch chłopaków się o nią pokłóciło. Ona nie wie, którego z nich wybrać, bo obaj są fajni. W zasadzie nie musi wybierać, najpierw wyjdzie za jednego, potem za drugiego. Albo za obu na raz, bo przecież ma dwie ręce, może trzymać ich obu i mogą razem tańczyć na ślubie.
Nie ma to jak dziecięca logika ;-)
Dzisiaj po przedszkolu Zaradnym opadły szczęki. Jeden z amantów przyniósł Małej śliczny, maleńki pierścionek w pudełeczku w kształcie serca.
- O, to teraz już wiesz za kogo wyjdziesz -woła jej brat
- Nie wiem - odpowiada Mała
- Jak to, przecież dał Ci pierścionek!
- No dał ale jednego kocham a drugi dba o mnie.
Strach się bać, co będzie gdy podrośnie. Zaradny rozgląda się taką koszulką:

Mała blondyneczka podbija serca chłopców wrestlingiem (jest jak mała wersja Hulka Hoogana) i umiejętnością wybekania niemal połowy alfabetu.... wśród pięciolatek nie ma sobie równych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz