Strony

Niedzielny poranek sześciolatka

Niedzielny poranek sześciolatka:




Liczy i literuje wszystko co ma w zasięgu wzroku. W pamięci dodaje trzycyfrowe liczby, na kartce bez ograniczeń. Kiedy wyczerpana Zaradna mówi "daj już spokój", w odpowiedzi słyszy:
d-a-j-j-u-ż-s-p-o-k-ó-j
W przedszkolu wychowawczyni mówiła, że zatrzymał się na etapie sylabowania, nie radzi sobie z literowaniem. Poszedł do szkoły, przez pół roku uczęszczał na zajęcia wspierające, bo bazgrolił jak kura pazurem.... i zaczął się rozwijać jak burza. Klasa doszła do liczby 15. Młody teoretycznie do miliona. Teoretycznie, bo wie że do każdej liczby można dodać kolejną i tak w nieskończoność. Po zrobieniu zadań rozważał, czy nieskończoność i nieskończoność to dwie nieskończoności, czy nieskończoność.
Niedługo jajko będzie mądrzejsze od kury :-)
P.S. A ten wpis pamiętacie?  http://www.zaradna-mama.com/2014/10/z-jak-zupa-k-jak-kupa.html

1 komentarz: