Strony

Z cyklu dzieciaki Zaradnych w aucie...

Z cyklu dzieciaki Zaradnych w aucie. Długa trasa, Zaradna czuje że z tyłu ktoś ją głaszcze po głowie. Jaka miła córa, pomyślała i odwróciła głowę, żeby posłać jej całusa. Okazało się, że Mała wcale nie głaszcze Zaradnej, a gmera bosą stopą w jej włosach.... śliczną, małą i jakże spoconą....

4 komentarze:

  1. myślę, że i tak powinnaś się cieszyć, że nie była to rączka po jedzeniu owoców czy cukierków;P

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko!!! Uśmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podróże z dziećmi bywają na prawdę zabawne (choć zależy, jak kto na to spojrzy...) :)
    Ile razy już czułam, jak mała stópka synka wbija mi się z tyłu w plecy przez fotel, a jaką mały ma z tego radość - nie do opisania. U nas "problem" polega na tym, że często gdy wracamy wieczorem do domu, synek zasypia (a tego chcemy uniknąć, bo potem w nocy wariuje i nie daje nam spać), więc robimy wszystko, by był przytomny. Tak więc - śpiewamy głośno dziecięce piosenki, łaskoczemy się, robimy zza fotela "a-ku-ku" :)
    Co do was - ciesz się mamusiu, że to była TYLKO bosa spocona stópka, a nie rączka umazana od np. czekolady :D
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń