Strony

Szkoła w mieści vs szkoła na wsi

Dzieciaki od kilku tygodni chodzą do szkoły na wsi, więc Zaradna może się wreszcie podzielić swoimi spostrzeżeniami. 
Klasy są mniej liczne, w każdej jest 16-20 dzieci. Sale są przystosowane do 6 -latków, są kąciki do zabawy, gry, książeczki itp.
Szatnie, wyposażenie klas, ławki, pomoce naukowe są w zasadzie takie same. Przy szkole jest Orlik, siłownia na wolnym powietrzu, plac zabaw. 
Poziom nauczania - na etapie I i II klasy szkoły podstawowej nie widać różnicy, czas pokaże jak będzie w starszych klasach. 
Obiady - w mieście kosztowały 8zł za osobę, na wsi 4zł (dwudaniowy!). Oprócz tego, tak jak w mieście, dzieciaki dostają mleko, owoce i warzywa. Dodatkowo szkoła na wsi zapewnia wszystkim dzieciom darmowe śniadanie.
Festyn z okazji Dnia Dziecka - w mieście na szkolnym festynie wszystkie atrakcje były płatne (skakanie na trampolinie 5zł za 5 min., podobnie z dmuchańcem). Na wsi wszystkie atrakcje na festynie będą darmowe, Rada Rodziców jest świetnie zorganizowana i znalazła zewnętrznych sponsorów.
A teraz najważniejsze - NAUCZYCIELE. Zaradna ma wrażenie, że na wsi są bardziej zaangażowani w swoją pracę. Znają dzieciaki i ich rodziny od małego, mają indywidualne podejście do nich, uczniowie nie są anonimowymi numerkami w dzienniku. Bardzo serdecznie przyjęli dzieci Zaradnych, pomogli im się zaaklimatyzować w nowym środowisku, z chęcią służyli radą i pomocą. Udostępniają swoje prywatne telefony, można do nich zadzwonić z każdym pytaniem.
Zajęcia pozalekcyjne - w szkole są muzyczne, plastyczne, kółka przedmiotowe dla starszych klas. Obok szkoły jest Gminny Ośrodek Kultury, który ma tak bogatą ofertę zajęć dodatkowych, że Zaradni długo zbierali szczękę z podłogi. Są zajęcia plastyczne, taneczne (break dance, hip-hop, mażoretki, cheerliderki), piłkarskie, teatralne, cyrkowe, ceramika, haft... a ich koszt to..... 10zł / mies.
Zaradni są zadowoleni ze szkoły na wsi, nie martwią się o edukację dzieci, w dzisiejszych czasach w niczym ona nie ustępuje szkole w mieście a ma dodatkowe walory :-)

8 komentarzy:

  1. Nas być może czeka przeprowadzka na drugi koniec Polski i jestem ciekawa jak to będzie wyglądało pod względem różnic w szkołach

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, obiady bardzo drogie. U mnie w mieście podstawówka 3.50, a gimnazjum 2.7.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, obiady bardzo drogie. U mnie w mieście podstawówka 3.50, a gimnazjum 2.7.

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie na wsi obiad 5,5, a domu kultury nie ma żadnego, najbliższy w mieści ok 30 kilometrów - mieszkamy w małopolskim

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie to wygląda...dobrze że tak fajnie wtrafiliście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieawa jaestm jak Wam się tam mieszka :) A co do przeprowadzki na piękną polską wieś- sama o tym marzę...
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. No i fajnie że jesteś zadowolona i wyszło że chodzenie do szkoły na wsi ma więcej plusów niż minusów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem jeśli jest większa liczba uczniów w klasie wtedy jest większa rywalizacja jeśli chodzi o lepsze oceny. Ja wybrałabym szkołę w mieście.

    OdpowiedzUsuń