Strony

Ubezpieczenie szkolne - na co zwrócić uwagę?

Początek września, to czas podejmowania decyzji o ubezpieczeniu szkolnym dzieci. Warto pamiętać, że ubezpieczanie dzieci w szkole nie jest obowiązkowe. I całe szczęście, bo dzięki temu rodzice mogą samodzielnie wybrać ubezpieczyciela. Mogą dobrać odpowiedni wariant ubezpieczenia, optymalnie pasujący do aktywności swojego dziecka. Dlaczego Zaradna o tym pisze?  
(to NIE jest wpis sponsorowany) 
Bo zobaczyła taki oto kwiatek w ofercie, przedstawionej przez szkołę. Ubezpieczenie nie obejmuje wyczynowego uprawiania sportu - no i ok, pomyśli większość rodziców, których dzieciaki nie trenują profesjonalnie. Ale, ale .... trzeba doczytać, co ubezpieczyciel rozumie pod pojęciem wyczynowe uprawianie sportu:

 

widzicie drugi podpunkt? Jest to forma aktywności fizycznej PODCZAS ZAJĘĆ WYCHOWANIA FIZYCZNEGO odbywającego się w ramach planu lekcji w klasach/szkołach sportowych. Młody przed przeprowadzką na wieś, chodził do szkoły sportowej. Na lekcjach WF grali w nogę, 2 ognie, mieli zwyczajne ćwiczenia gimnastyczne. Tylko dlatego, że szkoła miała w nazwie "sportowa", te aktywności są uznawane przez ubezpieczyciela za wyczynowe uprawianie sportu.

Druga sprawa, to kwota ubezpieczenia. W tej samej ofercie, przy składce 27 zł, suma ubezpieczenia opiewa na 10.000 zł. 

I jak czytamy dalej:

 

Na koszty leczenia można otrzymać do 10% sumy ubezpieczenia, czyli do 1000 zł, ale ubezpieczyciel zastrzega, że za zakup leków/opatrunków  zwróci max 200 zł.

Ktoś powie, że przy składce 27 zł, to i tak dużo. Niezupełnie - warto zapoznać się z kilkoma ofertami, na rynku są dostępne ubezpieczenia oferujące znacznie więcej. Dzieciaki to nasze największe skarby. Dbajmy o nie, ubezpieczajmy z głową tak, żeby w sytuacji jakiegoś nieszczęścia, miały zapewnione środki na leczenie. 
Zaradna nie napisze gdzie ubezpieczyła dzieciaki, ale poda Wam kilka parametrów, jakie ma ich polisa:
- uszczerbek na zdrowiu: 500 zł za 1% (uwzględniane są również rany, oparzenia czy strata zęba stałego)
- pobyt ubezpieczonego w szpitalu - 100 zł za każdy dzień, licząc od pierwszego dnia
- zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji - 7500 zł
- zwrot kosztów nabycia protez - 10 000 zł

Czytajcie, podejmujcie odpowiedzialne decyzje i mądrze ubezpieczajcie dzieci. Na koniec Zaradna życzy, obyście nigdy nie musieli z tego ubezpieczenia korzystać, ale wiecie "strzeżonego, Pan Bóg strzeże" :-)

P.S. A jakie kwiatki Wy znaleźliście w przedstawianych ofertach?

2 komentarze:

  1. Dzięki za cenne wskazówki ;) Będę je miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. NWUcznia.pl.
    Rodzice coraz częściej mają świadomość, że mają prawo wykupić ubezpieczenie NW ucznia poza szkołą, u tego ubezpieczyciela, który zaoferuje im najlepsze warunki. Za taką samą składkę można otrzymać znacznie różniące się odszkodowanie. Poza tym każdy wybiera to, co jest najkorzystniejsze z jego punktu widzenia, a potrzeby potrafią być różne. Warto prześledzić Internet i znaleźć ofertę najbardziej odpowiednią dla siebie. Szukać można na takich stronach, jak np. nwucznia.pl

    OdpowiedzUsuń