Strony

W szpitalu

Córę Zaradnej dopadła choroba Schonleina-Henocha. W związku z tym zamieszkały na szpitalnym oddziale. Mała znosi pobyt w nim nad wyraz dobrze. Podoba jej się łóżko na kółkach, wielgachny Kubuś Puchatek na ścianie i wstrzykiwanie leków do wenflona. 

Tuż obok sali jest świetlica, niestety Mała nie może chodzić do niej, ani na zajęcia w szpitalnej szkole, bo podczas wysiłku pękają jej naczynia krwionośne w nogach. Leży więc sobie grzecznie w łóżku, wychodzi tylko do toalety.
Ma kolorowanki, kredki, książki i ćwiczenia ze szkoły - nie ma nudy. No i tablet - przydatny gadżet w szpitalu, można pograć w warcaby, kółko i krzyżyk, szachy... a Zaradna może wyjść spokojnie na pół godziny z sali :-)

Gorzej z Zaradną - cały dzień ma do dyspozycji tylko stołeczek, na noc na szczęście dostaje rozkładany leżak do spania. Urządziła więc sobie prowizoryczne biuro w szpitalu i jakoś daje sobie radę.

Co do choroby, poczytajcie o niej, Zaradni wcześniej o niej wcześniej nie słyszeli, a w szpitalu często się z nią spotykają i traktują bardzo poważnie.

Matka Sanepid poradziła żeby robić zdjęcia szpitalnych posiłków, te jednak nie są kontrowersyjne, może dlatego że Mała ma dietę wątrobową. Na śniadanie kanapka z wędliną, na drugie herbatniczki, potem lekka zupka i banan, na kolację kanapka z dżemem. Zjadliwe i do przeżycia :-)

Genialną sprawą w szpitalu jest darmowe wifi, dzięki temu dziecko może obejrzeć cos innego niż 5 kanałów na krzyż w płatnej telewizji, a opiekun ma kontakt ze światem zewnętrznym. Na wiele rzeczy można narzekać, ale pobyt w szpitalu jest o wiele przyjemniejszy niż za czasów, kiedy Zaradna była w wieku swojej córki.

Wszystkim trzymającym kciuki za Małą Zaradna serdecznie dziękuje i prosi o jeszcze, wszak przed nimi jeszcze 10 dni na oddziale (w wersji optymistycznej, o pesymistycznej na razie nikt nie mówi).

4 komentarze:

  1. Dużo zdrowia malutkiej życzę i trzymam kciuki żeby w szybkim czasie wyzdrowiała.
    Będzie szybko zdrowiała bo z nią jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  2. też pierwszy raz słyszę o takiej chorobie
    Zdrówka dla Córy
    Szybkiego powrotu do domu

    OdpowiedzUsuń