Strony

To był trudny rok

Czas pędzi jak szalony, Zaradna stara się podomykać stare sprawy i jednocześnie robi plany na przyszły rok. Ten obfitował w wiele stresujących wydarzeń - przeprowadzka na wieś, adaptacja w nowym środowisku, kłopoty zdrowotne Zaradnej i Młodej zakończone pobytem w szpitalu, kolejna diagnoza Zaradnego z serii - nie jesteśmy w stanie panu pomóc... i na dokładkę kontrola Urzędu Skarbowego.
Przez chwilę Zaradni mieli nadzieję, że uda im się powiększyć rodzinę, niestety nie udało się. Może to przez stres, może wiek Zaradnych, albo niezbyt zdrowy tryb życia? Zaradna bardzo to przeżyła, bo były miesiące starań, nadziei i nic. Ciężko było przejść nad tym do porządku dziennego, ale cóż pozostało? 
W ramach odstresowania Zaradna kupiła psa, szalała z kosiarką, przemierzała pobliskie lasy w poszukiwaniu grzybów. Wieczorami siadała przed domem, oglądała gwiazdy i słuchała pohukiwań sowy. Trzeba mieć jakąś odskocznię, żeby nie zwariować.
Stąd też, mimo przedświątecznego okresu nie ma u Zaradnej konkursów, rozdawajek ani świątecznych promocji. Jest czas porządkowania zaległych spraw, zadumy i wyczekiwanie na spokój. Spokój jest teraz Zaradnym najbardziej potrzebny. Wygrana w totka też by się przydała ;-)

2 komentarze:

  1. W takim razie życzę zarówno spokoju jak i wygranej w totka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę niech się spełni: spokoju, spokoju, spokoju. A może reszta sama jakoś się poukłada lub będzie wyglądać bardziej przyjaźnie i wygranej w totka oczywiście też życzę:)

    OdpowiedzUsuń