Strony

Rok na wsi i życie bez TV

Nie mamy TV i dobrze nam z tym. Mamy czas na spacer, rower, kawę na świeżym powietrzu. Chodzimy do wsiowej biblioteki, która ku naszemu zaskoczeniu kupuje świeżutkie bestsellery. Ba, można nawet sobie zamówić książkę na własne życzenie :-)
Dzieciaki chodzą na piłkę nożną, plastykę, tańce i od niedawna judo. Młoda nawet jedzie ze swoją grupą na jakiś konkurs hip-hop-siupowy. Ja chodzę na fitness, mimo że nadal odstaję gabarytowo i kondycyjnie od grupy. Nie poddaję się. Wszystko w zasięgu naszej wsi.
Czas tu płynie zupełnie inaczej, ludzie mają inne priorytety. Życzliwi, uśmiechnięci - chociaż są też sąsiedzkie intrygi, ale tym się nie przejmujemy. Jednym uchem plotki wpadają, drugim wypadają, a my robimy swoje i chłoniemy z tej wsi, wszystko co najlepsze.
Jak już poznaliśmy się bliżej z tutejszymi mieszkańcami, to przyznali, że z początku traktowali nas jak jak dziwolągi. Nie mogli uwierzyć, że z miasta przeprowadziliśmy się na ich wieś i jesteśmy zadowoleni. Teraz nie wierzą, że żyjemy bez TV.  Wprawdzie mamy odbiornik i czasem oglądamy jakiś film na dvd, ale nie mamy anteny, ani naziemnej, ani satelitarnej. 
No cóż, mija rok, a nasze zadowolenie nie. Mało tego, wciąż odkrywamy jakieś fajne miejsca, osoby, wydarzenia :-)

7 komentarzy:

  1. Po przeprowadzce do nowego mieszkania też zdecydowaliśmy się nie kupować telewizora i to była jedna z najlepszych decyzji! Człowiek dzięki temu jest zdrowszy i ma czas dla całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czasu nagle starcza na wszystko i jeszcze zostaje :-)

      Usuń
  2. Hehe, widzę że jest więcej bez telewizorowcow. I bardzo dobrze. Zaradna zdradź proszę jak dużą masz działkę jeśli to nie tajemnica. Właśnie szukam i zastanawiam się nad wielkością bo nie chce z jednej strony poświęcić życia na jej obrabianie a z drugiej chciałabym żeby dzieci miały gdzie pobiegać😃 Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działka jest nieduża, 6 arów - sam trawnik, żeby łatwo było przejechać kosiarką :-)

      Usuń
  3. Nie no tv musze mieć, bo lubię:). Ja ze wsi przeprowadzilam się do miasta i po tych 10 latach stwierdzam, że miasto mi pasuje, ale w połączeniu z domem, bo mieszkanie w bloku mnie męczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My uciekliśmy z kamienicy :-) Dom jest super!

      Usuń
  4. Żyję bez TV odkąd zamieszkałam z moim mężem, który TV nie miał i mieć nie zamierzał. I Żyjemy tak bez TV już lat... sporo. Od jakiegoś czasu mamy telewizor, DVD i filmy na płytach, ale też jakoś rzadko włączamy. Niektórzy na początku się dziwili, ale zaakceptowali (w końcu to nie w ich mieszkaniach), a nasze rodziny tak się do tego przyzwyczaiły, że w czasie świąt z nami wyłączają swoje odbiorniki. :-)

    OdpowiedzUsuń