Strony

bakterie z dłoni ośmiolatki - strach się bać

Wczoraj Zaradna chwaliła, że jej dzieciaki spędzają całe dnie na podwórku, a dzisiaj znalazła to:


Strach się bać! Gonić do mycia co pół godziny? Zaopatrzyć w żele antybakteryjne? Olać i liczyć na układ odpornościowy? Gdzie jest granica zdrowego rozsądku, a gdzie zaczyna się nadgorliwość tudzież nieodpowiedzialność? Jak żyć moi drodzy?

1 komentarz:

  1. Ja stosuję zasadę braku jedzenia na dworze, a jeśli już to po umyciu chusteczkami antybakteryjnymi/żelem. I konieczne dokładne mycie rąk po przyjściu do domu. Myślę, że to tak w miarę ze zdrowym rozsądkiem ;)

    OdpowiedzUsuń