Strony

W męskich gaciach

Zaradna od marca chodzi na wsiowy fitness. Chodzi regularnie i fika nóżka w prawo, nóżka w lewo, niedługo zacznie zakładać ją za głowę. A jak fika to i chudnie :-) Jak chudnie, to jej getry zaczynają wyglądać tak:
Poszła więc do sklepu i szuka rozmiaru L. Czaicie to - L!!!! Ale wracając do meritum. Jak była gruba i szukała XXL/XXXL to nie było. Same M, L, ewentualnie XL wisiały na wieszakach. A jak schudła i wreszcie mogła wciągnąć na zad wymarzone L... to na wieszakach wiszą XXXL albo S, XS i XXS. Ani jednych gaci w normalnym rozmiarze. Ani jednych w przystępnej cenie, bo łyżwy i trzy paski po 150 to i owszem były.
Zła i zrezygnowana Zaradna wychodzi ze sklepu, idąc "męską" alejką. Zaradny pokazuje wieszaki i mówi, że faceci takich problemów nie majo - u nich wiszą gacie w każdym rozmiarze. 
I nagle eureka - Zaradna obejrzała galoty z każdej strony, zobaczyła, że nie majo kieszonki na klejnoty i tak oto od wczoraj fika na fitnesie w męskich gaciach :-)
W dodatku były tańsze o dychę od babskich :-D

3 komentarze:

  1. Mój eM pomykał ze to w dziewczęcych spodniach dresowych... Chłopięce były w decathlonie za 40 zł, a dziewczęce za 20 zł

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam męski T-shirt bo był w przecenie i w ogóle nie wygląda na męski ;)

    OdpowiedzUsuń